Złoty pociąg do Liberona

Złoty pociąg do Liberona



I jak tu narzekać na życie? Dosyć, że robię to co lubię i sprawia mi to frajdę, to jeszcze poznaję innych świrów w mojej kategorii ześwirowania.

Kiedy Majsterki zaprosiły mnie do dużego projektu razem z marką Liberon oraz tesa, nie ukrywam - trza było lepić sufit, tak skakałam z radości.

Po pierwsze, w końcu mogłam poznać dziewczyny osobiście, bo nasza znajomość była do tej pory czysto internetowa. Po drugie, ogromnie intrygowały mnie nowe produkty Liberona, które już jakiś czas temu widziałam na pięknej wystawce w markecie budowlanym. Naprawdę robiły wrażenie. A tu teraz będę mogła na nich pracować!

Warsztaty odbyły się u dziewczyn w Warszawie. Zabawa była przednia, bo czułam się jak dzidzia w sklepie z zabawkami. Przy okazji zadawałam tyle pytań, że chłopaki z Liberona pewnie mieli mnie serdecznie dosyć 😉 Ale co tam! Przynajmniej teraz wiem, z czym się Liberona je 😀

od lewej: Majsterki(Basia, Alicja, Sylwia; Anetka(Starych Mebli Czar), Ja, Gosia(odnawialnia), najmłodsza z nas przedstawicielka tesy i z tyłu Paweł(Liberon)
Gosia z Odnawialni nakłada wosk i patyny

Ale dosyć sentymentów, bo chciałabym się pochwalić ostatnią swoją pracą. Powstała z myślą o Was. Udało mi się na jednym mini mebelku uzyskać mnóstwo efektów używając praktycznie tylko produktów Liberona.

Gotowi na wejście w glamourowy świat wg eMTePLACE? Ostrzegam, nie będzie odwrotu! Zapinajcie pasy, wkładajcie okulary, bo blask może trwale wypalić Wam rogówki!

Do mojego projektu potrzebujemy:

  • Mini komódka z IKEA
  • 4 nóżki
  • farba metaliczna MAT ciemne srebro LIBERON
  • farba metaliczna POŁYSK srebrna LIBERON
  • patyna czyste srebro i antyczny brąz LIBERON
  • farby kazeinowe głęboki mat głębia oceanu i subtelne ecru LIBERON
  • krem pozłacający stare złoto LIBERON
  • lakier zabezpieczający meble i blaty LIBERON
  • wosk barwiący bezbarwni i ciemny dąb LIBERON
  • złoty szlagmetal o klej do złoceń
  • wyciski z masy oraz klej magik do ich przyklejenia
  • szablony FAFAME  i Hagart
  • magiczny pył HAGART
  • preparat do spękań jednoskładnikowy
  • pędzle, gąbki, rękawiczki, papier ścierny, dobry humor i dzieci w szkole 😉
przed

Pierwsza szufladka pokryta szlagmetalem - surowe drewno pokrywam lakierem, następnie klejem do złoceń. Nakładam płatek złota i po wyschnięciu woskuję woskiem bezbarwnym, a krawędzie patynuję kremem pozłacającym. Wosk, szelak i lakiery do złoceń idealnie zabezpiecza złocenia przed utlenianiem.

efekt końcowy

Druga szufladka - pokryta 3 warstwami srebrnej farby metalicznej w połysku oraz ozdobiona kremem pozłacającym wzorem z szablonu nałożonego gąbka.

efekt końcowy

Trzecia - złota z ornamentem z masy, patynowana woskiem ciemny dąb. Najciekawszą rzeczą jest tutaj farba metaliczna w macie- to kolor ciemne srebro. Totalne zaskoczenie! Kolor zbliżony raczej do szampana, ale efekt matu z metalem to hit. Jeśli lubicie powierzchnie pokryte woskiem to jest farba dla Was. Po wyschnięciu farby nałożyłam ciemny wosk, głównie w zagłębienia, a nadmiar usunęłam szmatką. Uzyskuje się w ten sposób głębie.

po

Czwarta - pasiak. Tutaj całość powierzchni pomalowana farbą kazeinową (jestem w naprawdę dużym szoku, jak bardzo są odporne - praktycznie zaraz po pomalowaniu trudno zrobić przecierkę! - do tego celu zdecydowanie kredówki). Następnie przykleiłam super delikatną taśmę tesa i wolną przestrzeń tapowałam gąbką z farbą kazeinową w jasnym kolorze. Potem srebrna patyna i kila kropek, które kocham. Wisienką jest szyldzik "Be glamour".

Piąta - staruszka z popękanym licem. Moja ulubiona farba metaliczna w macie. Po wyschnięciu preparat do spękań i na niego kazeinowa. Troszkę pomogłam suszarką. Brzegi postarzane patyną - antyczny brąz (stare złoto).

Ostatnia. Kto dotrwał?

Tutaj zadziałało trochę magii. Zapewne słyszeliście o proszkach pozwalających tworzyć wielokolorowe, wielowarstwowe struktury? Nie, nie o te mi chodzi 😉 Aby osiągnąć taki efekt zastosowałam Magiczny pył. Nałożyłam dość twórczo 2 warstwy farby kazeinowej wymieszanej z proszkiem i pokryłam metaliczną matową - ciemne srebro. Na koniec usunęłam papierem ściernym i ostrzem do tapet nadmiar farby.

Dla dodania smaczku boki szufladek pokryłam szablonami. Farba tapowana gąbeczką. Idealnie do zabezpieczenia szablonu przed przesunięciem nadaje się delikatna taśma tesa, ponieważ nie niszczy powstałego już wzoru.

Tutaj macie link jak zrobić sobie samemu gałeczkę ze zdjęcia.


Pozostała jeszcze cała skrzynia komódki.

Wymarzyłam sobie efekt ombre. Zanim jednak pokryłam drewno patynami (wybrałam je do tego efektu, ponieważ idealnie się ze sobą mieszają - ich konsystencja pozwala na przenikanie się kolorów) i zrobiłam zacieki, również tutaj najpierw powstała struktura przy użyciu farby kazeinowej w 2 kolorach wymieszanych z Magicznym pyłem. Na koniec całość spatynowana została woskiem w kolorze ciemny dąb.

A teraz przedstawiam moją damę w całej krasie. To dobra chwila na założenie jednak tych okularów 🙂

Jak zawsze czekam na Wasze opinie.

I mam nadzieję, że moje glamour Liberona nie oślepiło Was aż tak bardzo jak cygańskie wnętrza 😉

Zachęcam do doświadczeń, bo praca z tymi preparatami, to naprawdę niezła przygoda!

P.S. Już niedługo kolejna odsłona, bo rozpędziłam się bardzo w złoceniu wszystkiego, co popadnie 😀

5 Responses

  1. Gosia
    Cyganko! prawdziwe dzieło sztuki! oj wysoko podnosisz poprzeczkę ❤
  2. Uwielbiam taki misz masz. Pieknie się zestawily te techniki:)
    • Monika Tyszczak
      Ja również. Zrobiłam takich komódek chyba 10, każda inna. Dziękuję.
    • Dziękuję. <3

Pozostaw odpowiedź Gosia Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *